W dzisiejszych biznesach trzonem i rodzajem osi, wokół której kręci się sprawnie działająca firma nie jest już wszechwiedzący szef, który twardą ręką zarządza pracownikami. Coraz częściej podkreśla się znaczenie profesjonalnego, dobrze zorganizowanego zespołu złożonego z pracowników o uzupełniających się kompetencjach. O tym, jak zbudować zespół, który odnosi sukcesy, rozmawiałam w kolejnym odcinku Biznesu od podszewki z Wojciechem Bizubem

Wojciech Bizub jest właścicielem agencji marketingowej WBIZNES, która wspiera przedsiębiorców w zakresie widoczności w Internecie oraz sprzedaży produktów i usług. Tworzy kampanie reklamowe, strategie, a także uczy, jak przeprowadzać kampanie sprzedażowe w Internecie i sprzedaje własne kursy online dotyczące marketingu internetowego. Jest fanem zasady Pareto, według której 20% wkładu i zaangażowania generuje 80% efektów; jego zdaniem w biznesie nie chodzi o przywiązywanie się do najdrobniejszych detali, tylko patrzenie na szerszy obraz – w umowie nie szuka literówek, tylko najważniejszych zapisów stanowiących o jej ważności.

 

Dzień z życia szefa

Gość kolejnej odsłony Biznesu od podszewki zaczyna dzień od śniadania i kawy, po których odpisuje na maile i spotyka się ze swoim zespołem na krótkim spotkaniu podsumowującym zadania i zaległości – Wojciech jest zdania, że niezrealizowane zadania ciągną się za pracownikami, uniemożliwiając im skupienie na nowych wyzwaniach, więc należy regularnie sprawdzać postępy i ewentualnie pomagać zespołowi w pozbyciu się zaległości. Kolejne punkty dnia mojego gościa to puls managerski – spotkanie z managerami dotyczące celów i zadań na kolejny tydzień, spraw bieżących oraz potrzeb pracowników – oraz sesje konsultacji indywidualnych z klientami, podczas których omawiane są potrzeby klientów i planuje się strategie działania. Wojciech Bizub twierdzi, że godzina planowania oszczędza dziesięć godzin pracy – dlatego poświęca tyle czasu na zorganizowanie działań, ułożenie struktur i analizę wyników.

 

Jak zbudować dobry, sprawnie działający zespół?

Właściciel WBIZNES podkreśla, że twierdzenie, że żeby działać na szerszą skalę, trzeba mieć zespół, jest bardzo aktualne i istotne. Niektóre procesy oczywiście można zastąpić automatyzacją, pewne rzeczy skalować, ale trudno działać bez dobrego zespołu. W szesnastoosobowej grupie, której szefem jest Wojciech Bizub, funkcjonuje podział na dwie podgrupy – flow i focus.

Pracownicy nastawieni na flow to project managerowie, których kompetencje i umiejętności pozwalają im na osiąganie najlepszych rezultatów w pracy z klientami – są z nimi w ciągłym kontakcie, więc trudno zaplanować dokładnie strukturę ich dnia czy kolejność wykonywanych zadań. Druga grupa – focus – to pracownicy, którzy są zupełnie odcięci od kontaktu z klientem, bo potrzebują organizacji, skupienia, jasnego grafiku i odcięcia od bodźców. To copywriterzy, graficy, analitycy danych, osoby zajmujące się usprawnieniem stron internetowych, kodowaniem czy reklamami.

W budowaniu sprawnego zespołu bardzo istotne jest, by zwrócić uwagę na indywidualne i zespołowe kompetencje oraz potrzeby pracowników. Nie są wycięci z jednego szablonu, nie są swoimi klonami – gdyby tak było, firma nie mogłaby dobrze funkcjonować. Różnorodność powoduje, że pracownicy uzupełniają się w realizacji zadań, ale wymagają też dostosowania warunków pracy – trudno wymagać, żeby copywriter co chwilę odrywał się od klawiatury, żeby odebrać telefon od klienta, a project manager dokładnie ustalał, w jakiej kolejności będzie odbywał wideokonferencje. Rolą szefa jest zauważenie różnic w specyfice pracy i takie dostosowanie warunków, żeby każdy z pracowników mógł jak najlepiej działać w swoim obszarze.

 

Jak prowadzić rekrutację do firmy?

Wojtek nie ukrywa, że w swojej pracy korzysta z pomocy konsultantów – nie chce stawiać się w roli najmądrzejszego, który pozjadał wszystkie rozumy. Kiedy pierwsze podejścia do zatrudnienia pracowników nie wychodziły tak, jak tego oczekiwał, zwrócił się do specjalisty od HR-u, który ułożył dla niego zestaw pytań do rozmowy rekrutacyjnej dla każdego stanowiska, które pozwalają najpełniej poznać kandydata i jego oczekiwania.

 

W czasie rekrutacji do WBIZNES pojawiają się zatem pytania takie jak:

  • Jaki jest Twój cel w pracy?
  • Czy zakładasz pracę w tej firmie w perspektywie 3-5 lat?
  • W jakim obszarze czujesz się najlepiej?
  • Z jakich materiałów czerpiesz inspirację?
  • Jak u Ciebie z punktualnością?
  • Jakie wynagrodzenie jest Ci potrzebne, żeby skupić się na pracy?

 

Te pytania rekrutacyjne pozwalają ustalić motywację kandydata (której nie da się przecież nauczyć ani wymusić), plany i perspektywy (na przykład to, czy warto inwestować w pracownika i czy ta inwestycja ma szansę się zwrócić w postaci rezultatu, wyniku), mocne strony, sposoby pracy, a także, czy pracownik planuje poświęcić się wyłącznie jednemu stanowisku, czy też myśli o dorabianiu po pracy czy w weekendy.

Wojciech Bizub jest przeciwnikiem działania na kilka frontów, które powoduje rozproszenie i wypalenie energetyczne – jego pracownicy mają skupić się na pracy na jednym stanowisku – jego rolą jest zapewnienie im odpowiedniego wynagrodzenia, żeby nie musieli martwić się o kredyty czy przeżycie miesiąca. Wojtek zakłada, że jeżeli nie może zaoferować pracownikowi tyle, ile ten chce, to ustala z nim, że zarobi określoną kwotę po tylu a tylu miesiącach czy po osiągnięciu wskazanego wyniku – to dodatkowo wpływa na motywację kandydata.

 

Delegowanie zadań – tego trzeba się nauczyć!

Zarządzanie zespołem to także umiejętność oddelegowania zadań, nie brania wszystkiego na siebie.  Mitem jest to, że należy zatrudniać tylko mądrzejszych od siebie – oczywiście, w biznesie często pojawia się to pragnienie, zwłaszcza w przypadku mikroprzedsiębiorstw, ale rzadko są na to pieniądze. Specjalista faktycznie może pomóc osiągnąć wymarzone rezultaty, ale jego praca nieraz bardzo dużo kosztuje. Wojciech Bizub radzi, żeby w przypadku prowadzenia mikrobiznesu najpierw samemu nauczyć się realizacji poszczególnych zadań, a potem oddelegować komuś nadzór nad prawidłowym działaniem danego procesu. To jak powiedzenie pracownikowi: „Patrz, to tak działa, tak powinno być, jeżeli zauważysz, że dzieje się coś niewłaściwego – zgłoś to!”.

 

To istotne szczególnie dlatego, że delegowanie ma kilka poziomów: od dawania pracownikowi dokładnych skrupulatnych instrukcji, które należy tylko wypełnić, przez ogólne instrukcje, wskazanie celu i zbieranie propozycji pracownika, aż do całkowitego powierzenia zadania, w którym to pracownik wskazuje cel, sposób jego osiągnięcia i pyta tylko o zgodę na realizację.

Niestety, szefowie zbyt często oczekują, że pracownik będzie działał od razu na tym najwyższym poziomie – a zazwyczaj na początku pracy z pracownikiem i nad nim jest dużo więcej, niż mierzalnych efektów jego zatrudnienia.

 

Od kogo uczyć się, jak być szefem?

Wojciech Bizub bardzo słusznie wskazuje, że trzeba oduczyć się fascynacji jedną osobą, jednym biznesowym guru. Nikt nie jest omnipotentny, nikt nie wie wszystkiego – najlepiej zatem obserwować kilka osób, porównywać, zbierać informacje i pamiętać, że to na nas będzie spoczywał ciężar wdrożenia tej zdobytej wiedzy w swojej firmie.

Dobrze jest też bazować na własnych doświadczeniach z pracy na etacie – mój gość podkreślał w rozmowie, której zapis znajdziesz na moim Instagramie, że bardzo zależy mu na tym, żeby nie być jak jego eks-szef!

Wojtek, zapytany o biznesowe autorytety, wskazał OSH Contract, Grega Albrechta oraz Adama Grzesika, od którego zaczerpnął cenną lekcję, wartą zapamiętania: jeżeli nie ustalisz z pracownikami i klientami zasad współpracy, to pracownicy i klienci ustalą własne zasady – a to może nie być korzystne.

 

To, co najważniejsze w temacie budowania zespołu osiągającego sukcesy, to fakt, że nie można szukać swoich klonów. Ludzie są różni, mają różne kompetencje i umiejętności – siłą zespołu jest właśnie różnorodność i uzupełnianie się. Trzeba pracować z ludźmi, którzy na ten sam problem będą mieli bardzo różne rozwiązania – może nie wszystkie będą się nam podobać, ale trzeba pamiętać, że to nie nam mają przypaść do gustu, tylko klientom. Kiedy rybak idzie łowić, przynęta nie ma smakować jemu, tylko rybie – tak samo w biznesie: liczą się oczekiwania klienta i jego zadowolenie.

 

Jeżeli jesteś ciekawy, jakie efekty osiąga zespół Wojciecha Bizuba, zachęcam Cię do śledzenia go w sieci. A jeśli masz do mnie jakieś pytania lub chcesz podzielić się refleksją – zajrzyj do zakładki Kontakt!

 

________________________________

Cykl Biznes od podszewki to seria rozmów z osobami, które z sukcesami prowadzą swoją działalność czy markę osobistą. Oni przekuli pasję w biznes, a ja rozmawiam z nimi o tym, czego doświadczyli po drodze!